Do zjazdu A3C pozostało
Zjazd trwa :D

Operation Blastout

Opisy i wrażenia z rozegranych misji.
Posty: 15 • Strona 2 z 21, 2

Re: Operation Blastout

Postprzez Shock » 8 lut 2019, o 22:57

Bardzo fajna misja. Szkoda, że były braki ale cóż.

Dobra drużyna, bez problemów i bez strat. Falcon niezła robota na medyku, Garret - świetne RTO.

Dzięki.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Shock
Major
Avatar użytkownika
Major
Karts DLCHelicopters DLCMarksman DLC

Posty: 1886
Dołączył(a): 18 maja 2015, o 07:09

Re: Operation Blastout

Postprzez Wasyl » 8 lut 2019, o 22:58

Bardzo, bardzo intensywnie. Nie spodziewałem się że unsung taki spoko będzie. Jarhead bez strat, oby tak na każdej misji.
ObrazekObrazekObrazek
Wasyl
Kapral
Avatar użytkownika
Kapral

Posty: 131
Dołączył(a): 16 gru 2018, o 17:50

Re: Operation Blastout

Postprzez Radrix » 8 lut 2019, o 23:04

Myślałem, że partyzantka umrze podczas czyszczenia tuneli, jednak zaskoczyli mnie.

Od początku :

Pierwszym zadaniem było urządzenie zasadzki na wroga w wąwozie. Wykonanie 5/5, walka trwała 1,5 minuty, straty wroga ~30, straty własne brak.
Następnie ruszyliśmy na odbicie naszych pilotów, którzy byli przetrzymywani w tunelach. Hubi oraz Focus zostali przed wejściem by osłaniać nasze tyły, natomiast ja z Małpą i partyzantami weszliśmy do środka. Partyzanci świetnie się tu spisali czyszcząc kolejne korytarze, aż w końcu usłyszeliśmy strzały na zewnątrz. Rozkazałem Małpie wraz z jego dwójką wycofać się by wspomóc naszych, a ja wraz z Pchelkisem i Murdockiem ruszyliśmy dalej. Na szczęście okazało się, że nasi jeńcy byli za kolejnym zakrętem więc jak tylko ich zebraliśmy i ruszyliśmy pomóc naszym. Pchelkis został przy wejściu z jeńcami natomiast my odpieraliśmy atak wroga ze wszystkich stron. Szybka decyzja padła byśmy wycofywali się na zachód na wzgórze. Po drodze Murdock dostał ataku padaczki i niestety nie mogliśmy na niego czekać gdyż wróg deptał nam po piętach. W ciągłej wymianie ognia biegliśmy na wzgórze cały czas będąc atakowanym z flank. Po dotarciu na wzgórze okazało się, że nie ma szans by helka nas podebrała, bo teren na to nie pozwalał więc postanowiłem ruszyć do opuszczonego posterunku amerykańskiego. Podczas naszej podróży słyszeliśmy jak Murdock walczy o przetrwanie, jednakże nie mogliśmy go wspomóc. Jak już wchodziliśmy pod górę do posterunku okazało się, że Murdock nas znalazł więc skład ponownie był pełny. Gdy w końcu udało się Whiskey przylecieć dostaliśmy od sztabu kolejne zadanie.

Po odebraniu jeńców przez Whiskey ruszyliśmy na kolejna lokalizację zestrzelonego helikoptera, na który zlewał się deszcz wietnamców. Po dotarciu do naszych okazało się, że są atakowani przez liczne kontakty więc szybką akcją ich spięliśmy i zaczeliśmy uciekać na poprzedni posterunek. Wróg atakował dosłownie z każdej strony, nawet tej którą przed 3 minutami biegliśmy. Po drodze niestety straciliśmy dwóch z ratowanej załogi. Ku mojemu zdziwieniu udało nam się przebrnąć przez to piekło i dotarliśmy do posterunku gdzie zostaliśmy nagle zaatakowani z każdej strony. Podczas zaciętej walki przyleciał Whiskey i podebrał całą ekipę. Do tej pory było bez strat.

Następne straty to Focus podczas otoczenia na zakręcie niedaleko Camp Sarge oraz Małpa i Murdock w samym Camp Sarge od P-lotki.

Niestety Murdock ale twoi koledzy zjedli twoją porcję ryżu.

Co prawda pierdolenie od rzeczy przez partyzantów trochę działało mi na nerwy, ale taki przyjęli Roleplay i trzymali się go do końca misji więc szanuję, a nie hejtuję. Bardzo dobrze.

Misja była ciężka jak to na Unsungu bywa.

Wielkie dzięki za grę Victor! Do następnego.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Radrix
Podporucznik
Avatar użytkownika
Podporucznik
Karts DLCHelicopters DLCMarksman DLC

Posty: 1715
Dołączył(a): 15 gru 2014, o 12:53
Lokalizacja: Stargard

Re: Operation Blastout

Postprzez Cougar » 8 lut 2019, o 23:13

Co mogę powiedzieć. Krzyciu zajedobra robota!! Czekam za następną. Misja super, klimat jaki panował... nadal jestem pod głębokim wrażeniem.
Dzięki całemu Rumble za znakomitą współpracę i RP. Partyzanci... ale RP odstawiliście :) Współczuję zielonym beretom, ale przez tą chwilę jaką Was słuchałem klimat był the best!
Z niecierpliwością czekam za kolejną misją Krzyciu!
ObrazekObrazek
Cougar
St Szeregowy
Avatar użytkownika
St Szeregowy

Posty: 23
Dołączył(a): 7 gru 2018, o 20:27
Lokalizacja: Sopot

Re: Operation Blastout

Postprzez Murdock » 8 lut 2019, o 23:21

Murdock ([Partyzanci]Victor : Strzelec) (30 misja gracza)

Misja bardzo fajna. Dziękuję Zielonym Beretom za super zabawę. Jako partyzanci jesteśmy prostymi ludźmi dobrze znających okolice i tyle ;) a że głodni byliśmy to wspominało się czasem o jedzeniu hehe Nie zamiezalismy nikogo denerwować ale żołądek już nam do krzyża się przykleil hehe. Dziękuję partyzantom za wsparcie i przekazcie moja porcje ryżu mojej rodzinie... Co do ataku padaczki to Radrix jesteśmy miejscowymi znamy dobrze okolice dlatego was znalazłem :) Misja super i czekam na kolejnego unsunga.
ObrazekObrazekObrazek
Murdock
Kapral
Avatar użytkownika
Kapral

Posty: 98
Dołączył(a): 27 cze 2018, o 15:19
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia strona

Posty: 15 • Strona 2 z 21, 2

Powrót do Raporty z Misji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości